top of page
Nie wszystko, co prawdziwe, potrzebuje światła reflektorów.
Niektóre rzeczy dojrzewają w ciszy.
Wierzę, że spotkanie z obrazem jest doświadczeniem głęboko intymnym.
W moim Atelier relacja między dziełem a jego nowym Właścicielem
pozostaje w przestrzeni prywatnej ciszy, intymności i zaufania.
Otrzymuję wiele poruszających wiadomości, często bardzo osobistych.
Traktuję je jako bezcenny dar i przechowuję z szacunkiem,
który należy do rzeczy prawdziwych.
Proces przygotowania obrazu do drogi oraz moment jego rozpakowania
w nowym Domu celebruję w skupieniu.
Nie jest to pokaz- lecz osobiste święto.
Wierzę, że najpiękniejsze świadectwo sztuki nie potrzebuje ekspozycji.
Najważniejsze jest to, co wydarza się w sercu.
To przestrzeń, która nie potrzebuje publiczności.
bottom of page



