MAGENTA. Nie jako barwa. Jako pamięć światła w Tobie.
- Beata Wiśniewska-Kowalewska
- 2 dni temu
- 1 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 1 dzień temu
Nie każdy obraz abstrakcyjny jest do oglądania...

Świat stał się głośny.
Pełen obrazów, które coś pokazują,
ale coraz rzadziej… coś w nas poruszają.
Przewijamy, zatrzymujemy się na chwilę,
czasem nawet zachwycamy -
i zaraz potem… zapominamy.
A przecież istnieją obrazy,
które nie chcą być oglądane.
One chcą być… poczute.
Takie, które nie krzyczą kolorem,
ale otwierają przestrzeń,
w której coś w Tobie cichnie…
i wraca do siebie.
Magenta pojawiła się u mnie nie jako wybór.
Przyszła jak obecność.
Jak coś, co łączy to, co ziemskie,
z tym, co niewidzialne.
Jak ciepło, które nie parzy,
ale transformuje.
Nie jest tylko kolorem.
Jest przejściem.
Delikatnym, ale prawdziwym.
W tej serii nie szukałam formy.
Nie szukałam też efektu.
Pozwalałam, by to, co niewypowiedziane,
znalazło swoją drogę na płótno.
By to, co wewnętrzne -
mogło się poruszyć… i zostać.
Może dlatego te obrazy nie są dla wszystkich.
Ale może też dlatego…
znajdują tych, którzy są gotowi się zatrzymać.
Nie po to, by coś zrozumieć.
Ale po to, by coś poczuć.
Jeśli tu jesteś,
to być może nie przez przypadek.
Może coś w Tobie już wie,
że istnieje przestrzeń,
w której nic nie trzeba.
I że czasem…
jeden kolor
wystarczy, by do niej wrócić.
Magenta.
Nie jako barwa.
Jako pamięć światła w Tobie.
To obraz abstrakcyjny, ale nie abstrakcja. To pamięć zapisana w kolorze.
Nie wołam Cię.
Po prostu jestem.
Zostawiam barwny ślad…
aby coś w Tobie odnalazło drogę.
Beata | Malarstwo haptyczne, Atelier BWK



😍 Pulsująca barwa która żyje ❤️ i zachwyca