Zanim stanie się światłość… O TAJEMNICY początku. Origo.
Nie wszystko, co jeszcze niewidzialne, jest nieobecne.
Są chwile, w których warto zatrzymać się na progu tego, czego jeszcze nie znamy.
Zanim pojawi się pierwszy znak.
Zanim coś przyjmie kształt.
Zanim będziemy potrafili nazwać to, co czujemy.
Istnieje przestrzeń, w której wszystko pozostaje tajemnicą.
Nie wiemy jeszcze, co się z niej wyłoni.
Nie znamy przyszłej formy ani drogi, którą przyjdzie nam podążyć.
A jednak być może właśnie wtedy zaczyna się coś najważniejszego.
„Niech się stanie światłość”.
Księga Rodzaju 1,3
Te słowa powracają do mnie z niezwykłą siłą.
Nie tylko jako opowieść o początku świata, lecz także jako pytanie o wszystko, co rodzi się w ukryciu -zanim stanie się widzialne dla innych.
Co istnieje, zanim pojawi się światło?
Kiedy patrzymy na ziemię, widzimy jej powierzchnię.
Nie widzimy nasiona, które spoczywa głęboko pod nią.
Nie wiemy, kiedy pęknie jego osłona ani jaką formę przyjmie życie, które w nim trwa.
A przecież coś już istnieje.
Być może podobnie jest z niektórymi momentami naszego życia.
Zanim odnajdziemy odpowiedź, zanim zobaczymy nową drogę, zanim poczujemy, że możemy ponownie ruszyć naprzód, potrzebujemy czasem zejść głębiej - do miejsca, w którym nic nie jest jeszcze oczywiste.
Głębia nie zawsze oznacza koniec.
Czasami jest przestrzenią, z której światło staje się widoczne.
ORIGO - obraz o tym, co pozostaje ukryte

W moim malarstwie abstrakcyjnym światło często staje się punktem, ku któremu prowadzi kompozycja.
W obrazie ORIGO chciałam jednak pozostać bliżej samej tajemnicy początku.
W centrum obrazu pojawia się ciemna, organiczna forma.
Otaczają ją jasne, fakturalne powierzchnie, srebrzyste ślady i subtelne odcienie ziemi.
Materia wydaje się jednocześnie surowa i delikatna, jakby skrywała w sobie coś, czego nie można jeszcze w pełni rozpoznać.
Nie chciałam nadawać tej formie jednej, zamkniętej interpretacji.
Może przywoływać skojarzenie z ziemią, ukrytym nasionem, początkiem życia.
Może przypominać o tym, co w nas pozostaje niewypowiedziane - o możliwościach, których jeszcze nie znamy, i o zmianach, których pierwszych znaków nie potrafimy dostrzec.
Dla mnie ORIGO jest spotkaniem z tajemnicą, życiem, obecnością, drogą i światłem.
Nie opowiada o gotowej odpowiedzi. Pozostawia miejsce na to, co dopiero może się ujawnić.
Światło nie zawsze pojawia się jako pierwsze
Tworząc ten obraz, powróciłam myślami do słów z Księgi Rodzaju.
Do początku, w którym światłość nie jest jeszcze widzialna, a jednak za chwilę ma się stać.
Nie chcę mówić odbiorcy, co powinien zobaczyć w ORIGO.
Wierzę, że sztuka może być przestrzenią spotkania - również z tym, czego nie potrafimy wyrazić słowami.
Dlatego w moim malarstwie tak ważne pozostają cisza, obecność i światło.
Nie jako gotowe symbole, które należy odczytać w określony sposób, lecz jako zaproszenie do własnego doświadczenia.
Czasami obraz porusza nas, zanim zrozumiemy dlaczego.
Czasami zatrzymujemy się przed nim na dłużej, choć nie potrafimy nazwać tego, co nas przyciąga.
A czasami wystarczy pozwolić sobie na chwilę bez odpowiedzi.
Zanim coś stanie się widzialne
Wyobrażam sobie nasiono ukryte w ziemi.
Świat jeszcze go nie zna.
Nie widzi jego kształtu ani przyszłego kwiatu.
Nie wie, jakie barwy pojawią się pewnego dnia i czy jego zapach zatrzyma kogoś na chwilę.
Ale ziemia przechowuje jego tajemnicę.
I może właśnie to jest w początku tak niezwykłe: nie wszystko musi być już widoczne, aby mogło istnieć.
Nie wszystko musi być nazwane, aby mogło mieć znaczenie.
Zanim życie stanie się widzialne, istnieje jako tajemnica.
Zanim światło ukaże drogę, coś już jest obecne.
Być może dlatego niektóre początki rozpoznajemy dopiero po czasie.
Dopiero wtedy, gdy spojrzymy wstecz, dostrzegamy, że coś, co wydawało się niepewnością, było początkiem nowej drogi.
A to, co pozostawało ukryte, od dawna nosiło w sobie możliwość rozkwitu.
Zapraszam Cię do osobistego spotkania z obrazem ORIGO w Atelier BWK.
Nie po to, by odnaleźć w nim jedną właściwą odpowiedź,
lecz by przez chwilę pozostać przy tym, co jeszcze niewidzialne.

Nie wołam Cię.
Po prostu jestem.
Zostawiam barwny ślad…
aby coś w Tobie odnalazło drogę.
Beata | Malarstwo haptyczne Atelier BWK






Komentarze